czwartek, 31 grudnia 2015

Podsumowanie 2015 +wstępne plany na nadchodzący rok



Rok 2015 był pierwszym wspólnym rokiem i wydaje mi się, ze jednym z najpiękniejszych, jaki mógł mnie spotkać. To właśnie 1 lutego zawitała u mnie w domu moja motywatorka życia codziennego.


Luty, marzec oraz kwiecień 2015

Były to miesiące, w których uczestniłyśmy w przedszkolu dla psów, które wzbudziło w nas chęć do kontynuowania obedience oraz przygotowało nas nieco do początków agility.

W kwietniu Gaja miała pierwszą styczność z wodą, podczas spaceru wokół Jeziora na obrzeżach Szczecina. Euforia i zachwyt w jej oczach nie miał końca, był nawet problem z opuszczeniem zbiornika.


Maj 2015

Pierwsze seminarium agility z Beatą Luchowską, pierwsze sesje na budowanie mięśni i świadomości ciałka. To właśnie w maju zaczęliśmy brać się do pracy nad kondycją. Z dnia na dzień przybywało sztuczek, nasze więzi się zacieśniały i czułam, że będzie z tego team!



Czerwiec 2015

W czerwcu skupiałyśmy się nagłównie na doskonaleniu umiejętności z zakresu podstawowego posłuszeństwa, przywołanie, siad, waruj komenda stój oraz równanie przy nodze.

Lipiec 2015

Czas laby i leżakowania na plaży, jednakże nie tylko... praca nie została przerwana, ponieważ już w połowie pierwszego miesiąca wakacji wybrałyśmy się na nasze drugie seminarium agilitowe z Beatą Luchowską, mnóstwo postępów i niesamowicie umacniająca się więź.

Zorganizowany obóz z końcem lipca był doskonałą okazją do socjalizacji i pracy w rozproszeniach.


Sierpień 2015

W sierpniu pierwsze seminarium z frisbee z Joanną Korbal oraz kilkudniowy w znajomym gronie wyjazd poza powiat.

Wrzesień 2015

Wbrew pozorom nie był to najgorszy miesiąc tego roku.. ;) Zaliczyłyśmy seminarium agility z Moniką Rylską oraz pierwszą w naszym życiu wystawę psów w Gorzowie Wielkopolskim, na którym wyszłyśmy z 2 lokatą oraz z 5 w konkurencji Młody Prezenter. To jeszcze nie koniec wrażeń, uczestniczyłyśmy również na Gryfińskim Pikniku Z Psem, gdzie zajęłyśmy 1 miejsce w Rally-O oraz na 3 miejsce na pudle zasłużyłyśny (PODOBNO) za najlepszego sztukmistrza ;)


Październik 2015

Dwa seminaria w jednym miesiącu o odrębnych tematykach.. Frisbee z Martą Parcewicz oraz agility z Beatą Luchowską zostały przez nasz team zaliczone. W tym miesiącu pożegnałyśmy dotychczasowe lato i wodne kąpiele, do których myślę, że na wiosnę ruszymy.

P.S: Woda świetnie działa na stawy i budulec mięśniowy :)


Listopad 2015

W listopadzie odbyłyśmy drugą wystawę, tym razem w Koszalinie. Skończyłyśmy na 3 lokacie oraz wylądowałyśmy na samym szczycie pudła (miejsce 1) w Młodym Prezenterze (brak zwycięzcy dnia [tym razem hehe :D]). Treningi agility oczywiście kontynuowane.


Grudzień 2015

Zaczęłyśmy pracę z kwadratem do obedience, postępów na razie brak, jednakże jest jeszcze sporo pracy przed nami. W tym miesiącu Gaja obchodziła również swoje pierwsze urodziny, które zostały uczczone różowym tortem i paroma drobiazgami. Pierwsze wsółnie spędzone święta Bożego Narodzenia.




~***~


1. Pojechać na seminarium obedience;
2. Odwiedzić: Katowice, Warszawę    
Zakopane, Trójmiasto, Bydgoszcz;
3. Wystartować w zawodach agility   
oraz rally-o;
4. Ukończyć Młodzieżowy Championat
Polski;
5. Wybrać się wspólnie na psi obóz;




piątek, 25 grudnia 2015

Filmik na pierwsze urodziny!

Filmik również wrzucam na bloga ze względu na problem z oglądalnością na telefonach i tabletach :)
Miłego oglądania i wesołych świąt!


niedziela, 20 grudnia 2015

Świąteczne promocje

Postanowiłam wtrącić jeszcze jeden post w tym tygodniu dla polujących na świąteczne promocje i okazje sklepowe, ponieważ jest to już ostatni dzwonek na składanie zamówień. Skupię się oczywiście na psich marketach.
Poniżej znajdziecie listę aktualnych promocji w różnych kategoriach, w różnych sklepach.
Bezpośrednie przekierowanie do sklepu=klik w logo sklepu :) 
PRZYSMAKI:
http://twoj-zwierzak.pl/sites/default/files/photos/e-pies.eu%20Logo_0.jpg
-noga sarny 5szt. 17,50zł 12,50zł (5zł mniej!)
-mięso sarny 250g 16,20zł 14,20zł (2zł mniej!)
-żeberka dzika 16,90zł 11,90zł (5zł mniej!)
ZABAWKI:
http://toys4dogs.pl/img/logo_sklepu.png
-Kong Biscuit Ball r. L 59,80zł 49,80zł (10zł mniej!)
-JW Pet świecąca piłka Megalast Glow Ball r. M 44,80zł 32,80zł (12zł mniej!)
-Megalast Glow Bone r. M 44,80zł 30,00zł (14,80zł mniej!)
-Kong Squeezz Stick r. L piszczący, bezpieczny patyk 52,60zł 44,80zł (7,80zł mniej!)
http://toysdreamdog.pl/skins/user/rwd_clickshop_1/images/logo.png
-Rauki Kukkaro r. S 68,00zł 55,00zł (13zł mniej!) (13zł mniej!)
-Planet dog Orbee-Tuff Indrustrial 64,80zł 54,90zł (9,90zł mniej!)
-Planet dog Orbee-Tuff Buoy 66,00zł 59,00zł (7zł mniej!)
http://www.psiabuda.com.pl/skins/default/skin_mobile/images/logo.png
-Chuckit Fumble Fetch Max Glow 95,00zł 76,00zł (19zł mniej!)
-Comfy Snacky Ball - zabawka na przysmaki 48,00zł 35,00zł (13zł mniej!)
-JW Pet Holl-EE Roller Jumbo- ażurek śr. 19cm 68,00zł 59,00zł (9zł mniej!)
AKCESORIA:
http://2.bp.blogspot.com/-uihsLSR06dQ/Vg3X7OtoWxI/AAAAAAAAAM8/ARdovF-_uzw/s400/logo_dingo.png
darmowa wysyłka do 21.12.16
-Legowisko dla psa 146,55zł 40,00zł !!! (106,55zł mniej!)
-Materac Golden 60x60 131,16zł 82,30zł (48,86zł mniej!)
-Kwadrat do OBEDIENCE 146,69zł 117,35zł (29,34zł mniej!)

środa, 16 grudnia 2015

Jack Russell terrier- pies demolka?

Post powstał między innymi z okazji pierwszych urodzin Gaji.
Niejednokrotnie na spacerze, wystawie czy w zbiorowisku ludzi spotkałam się z zapytaniami typu:
-Oo, to te pieski co nigdy się nie męczą? -To prawda, że są takie niszczycielskie i nieokrzesane?
-Babcia cioci syna mojego siostrzeńca też miała takiego pieska, był bardzo inteligentny i taki pojętny..
-Na jak długo chodzi się z takim pieskiem na spacery?
Na powyższe pytania, ale nie tylko postaram się w tym poście odpowiedzieć, zapraszam do lektury.
fot. Julia Nuszkiewicz 

*Niszczyciel w małym ciele?
Gaja będąc małym szczylem i zostając już od pierwszych dni sama w domu na 8 godzin nie miała tendencji do niszczenia czegokolwiek. W całym okresie ząbkowania ucierpiał tylko kawałek tapety, który odkleił się i sam w sobie prowokował ciekawskiego szczeniaka.
Jeśli chodzi o jej aktywność to starałam się od początku budować kondycję i zabierać szczeniaka na stopniowo wydłużane trasy, oczywiście po okresie kwarantanny (po szczepieniu).
Zaufanie i socjalizację udoskonaliłyśmy w psim przedszkolu, które bardzo dużo dało nam w kwestii wyciszania. Uważam, że wszystko jest zależy od naszego podejścia i poświęcenia w pierwszych tygodniach, ja zostawiając małego szczeniaka w domu pozostawiłam mu coś, czym mógł zająć się podczas mojej nieobecności, była to naturalna, prasowana kość oraz napełniony pasztetem Kong.
*Wspólna praca łączy
Moja myśl o drugim psie była głównie pod kątem sportu, który chcę uprawiać, więc już od pierwszych dni u mnie zaczęłam po mału kształtować umysł młodej i wzbogacić go o nowe sztuczki.
Gaja w błyskawicznym tempie uczy się nowych sztuczek i przyswaja poprawne zachowania, jestem w pozytywnym szoku, że tak mała główka może być tak inteligentna.
*W zdrowym ciele zdrowy duch
Na codzień staram się dostarczyć młodej dużą dawkę energii, między innymi w postaci co najmniej godzinnego spaceru. Niekiedy zamieniamy to na podróże pociągiem do innych miast lub spacery po mieście, bądź treningi, które są równie wyczerpujące. Po każdym z nich przychodzi czas na wyciszenie w swoim transporterze. Często trenujemy w domu, jest to zazwyczaj gimnastyka i ćwiczenia na inteligencję. Uważam, że wybiegany pies to szczęśliwy pies. Chcę jeszcze poruszyć jedną kwestię, mianowicie miejsce zamieszkania. Jest to dość kontrowersyjny temat, jednakże postaram się wyrazić moje zdanie na ten temat. Osobiście mieszkam w domku jednorodzinnym z ogródkiem i nie ukrywam, że jest o wiele łatwiej jeśli chodzi o oporządzenie psa ze względu na to, że mogę go wypuścić na dwór kiedy chcę i załatwi on swoje sprawy, a ja w tym czasie mogę wykonywać inne czynności. Mieszkanie w bloku ma taki minus, że zajmuje sporo czasu i niekiedy wychodzenie ze szczeniakiem, który potrzebuje częstego wyprowadzania może być problemem, ale nie musi, przecież bardzo dużo ludzi w obecnych czasach ma zwierzęta na piętrze. Człowiek decydujący się na czworonoga liczy się z małymi i dużymi utrudnieniami, jednakże wychodzę z założenia, że dla chcącego nic trudnego. Moje zdanie jest takie, ponieważ od kiedy pamiętam, nigdy nie mieszkałam w bloku. Miałam tylko przyjemność odwiedzać babcię i spać u niej z Gaja, stąd takie wnioski :)
*Pożeracz małych gabarytów
Bohaterka tego bloga stanowczo nie należy do myśli powyżej. Nie jest łakoma i szybka w jedzeniu, je wolno, mało, a niekiedy nawet zostawia resztki.
Jeśli chodzi o dietę są to głównie surowe dania, jednakże zdarzają się również dni "puszkowe", w których podaję młodej uważam dobrej jakości jedzenie z puszki.  Są to zazwyczaj produkty Alsa-Nature, ponieważ najchętniej je konsumuje.
Samokontrola nie jest już dla nas dużym wyzwaniem, jednakże trochę czasu zajęło zanim w pełni i bez żadnych oporów Gaja panowała nad tym co ma na łapach, pysku lub na innej części ciała, ponieważ z początku bała się i po prostu odchodziła.
Znam jacki, które miskę z jedzeniem pochłaniają w 3 sekundy, mówiąc szczerze nie wiem od czego to zależy. Na treningach stosujemy w większej części zabawki (np. agility), jednakże zależnie od typu treningu używamy też smaczków (np. obi).

 Przejdźmy do podsumowania i sporządzenia faktów i mitów:
Fakty i mity:
-Są to psy aktywne- FAKT!
-Chętne i zmotywowane do pracy z człowiekiem- FAKT!
-Uwielbiają wodę- FAKT!
-Kochają pieszczoty- FAKT!
-Nie nadają się do mieszkania bez ogródka- MIT!
Dla chcącego potencjalnego właściciela, nic trudnego, w końcu chcieć to móc. Problem został przedstawiony w treści powyżej.
-Idealny mały pies dla rodziny z dzieckiem- MIT!
Uważam, że jacki są psami o ograniczonej cierpliwości i nie do końca są idealne do rodzin z małymi dziećmi. To również zależy od odpowiedzialności rodziców i odpowiedniego pilnowania oraz wychowania z psami.
-Z natury niszczyciel -MIT!
Wszystko zależy od wychowania i pokazania, że zabawki są ciekawsze niż przypadkowe drzwi czy ścienne narożniki.
-Nie do opanowania pod względem aktywności- MIT!
Dostarczając psu odpowiedniej dawki energii mamy pewność, że nie będzie on zaczepiał nas w domu, pod warunkiem, że nauczony jest wyciszenia.
fot. Julia Nuszkiewicz
Na dzisiaj to tyle, mam nadzieję, ze post nie okazał się nudny, na dniach możecie się również spodziewać wpisu związanego z grudniowymi nowościami, bo trooochę ich przybyło ;)
Miłego wieczoru wszystkim, poniżej dzisiejsza niespodzianka dla JUŻ rocznej Młodej. Przepis i inspiracja zaczerpinęta od Ginki Turbinki. Tort wyszedł wyśmienicie, Gaja była zachwycona! 

poniedziałek, 7 grudnia 2015

Psia garderoba, czyli czy warto ubierać czworonoga na zimę?

Zebrałam się w końcu, po długiej przerwie do napisania o bardzo kontrowersyjnym temacie, jakim jest odziewanie psa na zimę w sweterki, buty i Bóg wie co jeszcze ;)
Kiedy warto zaopatrzyć psa w dodatkowe okrycie?
Przede wszystkim sweterek/ kurteczka powinna zapewniać psu dodatkowe ciepło, a nie przegrzewać jego skórę, jednakże są psy które potrzebują dodatkowego okrycia że względu na małą ilość podszerstka. Decydując się na zakup karteczki należy pamiętać oczywiście o właściwych wymiarach, jak również o komforcie i swobodzie ruchów nosiciela.
Niestety doskonale znane nam są przemiłe panie z sąsiedztwa, które ubierają psy jak na Syberię bez względu na to, że jest 20°C za oknem.  Należy pamiętać, że przegrzewanie ciała psa będzie sprzyjało rozwojowi pasożytów.
W domu mamy zarówno kurteczkę, jak i buty, jednakże kompletnie ich nie używamy. Chodaki nosiła tylko Mika przy długich, zimowych spacerach.
Buty dla psa? A po co to komu!
Skarpetki czy też buty dla psa wbrew pozorom nie są takie złe, jak się wydaje. Już tłumaczę w czym rzecz. Śnieg, ślizgawica i tysiące ludzi wywracających się na ulicach, jedynym skutecznym sposobem na ten problem jest sól i piasek. Niestety, ale jest to ciężki okres dla niektórych czworonogów. Sól rani i wdostając się w skaleczenie powoduje ból. Szczególnie narażone na to są psy z tendencją do ścierania sobie opuszków. Wybierając buty dla psa należy przede wszystkim zwracać uwagę na jego komfort, buty powinny być solidne, ale nie za sztywne, aby nie przeszkadzały w naturalnym zginaniu dolnych części kończyny. Drugą zaletą jest profilaktyka podczas przykładowo złamanego pazura. Znam psy, które notorycznie noszą buty, ponieważ wiecznie uszkadzają im sie paliczki.
Na zakończenie tego krótkiego wpisu zachęcam do pochwalenia się, co zamowiliscie podczas DDD ("Dzień Darmowej Dostawy"), u nas były to głównie smaczki, jednakże nie obyło się też bez paru gadżetów z okazji wczorajszych Mikołajek ;)

środa, 4 listopada 2015

RECENZJA: sklep zwierzakowo.pl

Dzisiejszy wpis poświęcę krótkiej, ale dokładnej recenzji dwóch produktów Alpha Spirit, które otrzymaliśmy od internetowego sklepu zoologicznego zwierzakowo.pl.
Zaplusowali sobie u mnie już w pierwszych chwilach po otworzeniu paczki.. Czekał na nas przemiły list, którego się nie spodziewałam. Nie zawierał żadnych informacji na temat produktów, żadnych reklam lub Bóg wie co jeszcze. Zaskoczył mnie życzliwością i bezpośrednim zwrotem do mojej osoby. 
Pierwszy produkt, który Gaja miała przyjemność skosztować to noga wieprzowa  Alpha Spirit.
Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu, jadła aż jej się uszy trzęsły :D Wcześniejsze zakupy kończyły na pozostawieniu kości na pastwę starszej suki. Najprawdopodobniej spowodowane było to tym, że nasze pobliskie sklepy zoologiczne nie są zaopatrzone w rodzaje gabarytowe tego produktu. Ze sklepu zwierzakowo.pl otrzymaliśmy produkt wielkością dostosowany do Jack Russell'a, za co bardzo dziękujemy! Kość była "męczona" przez dwa dni, ale z happy endem. Zapach znośny, ale nie to się liczy, ważne, że pies zachwycony :)



Drugim produktem, jako znajdował się w przesyłce były wołowe przysmaki w formie kosteczek. Znakomicie sprawdziły się jako nagroda podczas treningu. Nigdy dotąd nie miałyśmy przyjemności testować tego produktu. Efekt trawienia i przyjmowania przez Gaję tych przysmaków był bardzo pozytywny. Przejdźmy do analizy składu:
85% świeże mięso i świeże ryby (35% świeża wołowina, 20% świeżego kurczaka, 20% świeżej wątroby wieprzowej, moim zdaniem znakomity skład i meega duże zadowolenie czworonoga, bardzo polecamy! 

Ogólne wrażenie- super! Niebawem mamy zamiar zrobić zapasy zimowe (:D), więc na pewno skorzystamy z oferty tego sklepu zoologicznego. 
Polecamy Nicola & Gaja!

zwierzakowo.pl <----KLIK

wtorek, 3 listopada 2015

Podsumowanie: PAŹDZIERNIK 2015

~Podsumowanie października~
Październik...bardzo kolorowy oraz owocny dla nas miesiąc. Dwa seminaria, mnóstwo spotkań z nowymi psami.
Do worka "naumianych sztuczek" możemy wrzucić:
-wstydzenie się
-przykrywanie kocykiem
-przytulanie misia
-samokontrola że smaczkiem na łapach
-buziaczek
-wchodzenie tyłem w nogi
Natomiast odbyte seminaria to:
•dogfrisbee z Martą Parcewicz
•agility z Beatą Luchowską
Wzrost i waga suczi się nie zmienia, 27,8 cm/5,9 kg pozostaje w normie.
Co do żywienia, to do diety barfo-parzonej dołożyłam olej z łososia.
Treningi od początku października skupiają się u nad głównie na handlingu oraz agility, niestety nadchodzą chłodne dni, więc sezon agility się skończy i powrócimy dopiero na wiosnę, no chyba, że będziemy miały przyjemność ćwiczyć na hali :D
Od początku listopada doskonalimy umiejętności nabyte na treningach posłuszeństwa sportowego, do wiosny mamy zamiar wypracować podstawy aportu (koziołka) oraz kwadratu.
To tyle na dzisiaj, do miłego! 

poniedziałek, 26 października 2015

Podróże małe i duże :)

Jako, że bardzo lubimy podróżować postanowiłam napisać wam, gdzie będziecie mogli nas spotkać w najbliższym czasie :D
 30-31.10.15 Seminarium z Beatą Luchowską
7-8.11.15  Międzynarodowa wystawa psów rasowych w Poznaniu
13-14.11.15 Jesienna wystawa psów w Koszalinie (13.11 będziemy już u cioci)
Jeśli ktoś byłby w tym czasie tam gdzie my to chętnie się spotkam, zapraszamy do rozmowy oraz robienia zdjęć, czego zapewne będzie nam brakować :D
..pamiętajcie, że do końca konkursu, zaledwie parę dni!


niedziela, 18 października 2015

DIY: DYNIOWE CIASTECZKA Z MASŁEM ORZECHOWYM I CYNAMONEM dla psa.

Gotowi na Halloween? 
Mam dziś dla was coś całkiem innego niż zwykle, mianowicie przepis na STRASZNIE pyszne ciasteczka.
Symbolem tego święta jest oczywiście dynia, która będzie głównym składnikiem naszych przysmaków.
No to zaczynamy! 

Składniki:
• 2,5 szklanki mąki pszennej 
• dwa jajka
• dwie łyżki masła orzechowego
• łyżeczka soli
• dwie płaskie łyżeczki cynamonu
• papier do pieczenia, ulubione foremki, wykałaczki i woda

1. Nastawiamy piekarnik na 175°C.
2. Obieramy dynię, usuwamy pestki i kroimy w kosteczkę oraz ze wszystkimi powyższymi składnikami wrzucamy do miski. 
3. Miksujemy blenderem, aby wszystko dokładnie się połączyło. Ciasto nie może być zbyt suche, więc możemy dodać trochę wody (lub mąki gdy będzie za mokre). 
4. Po zblendowaniu masy musimy ugnieść zwarty placek. Gdy powstanie nam ciasto idealnej konsystencji odrywamy kawałek i wałkujemy na wcześniej wyłożonym mąką stole. Grubość jaką powinniśmy uzyskać to 1-2 mm. Możemy przejść do wykonywania kształtów. (Jak wykonać foremkę jak na zdjęciu? <--klik) 
5. Odciskamy kształty i układamy na wyłożonej papierem do pieczenia blasze. 
6. Pieczemy około 40 minut, co jakiś czas sprawdzając wykałaczką środek przysmaków.
7. I gotowe! Po ostygnięciu ciastka nadają się do bezpośredniego spożycia przez psy.
Smacznego i udanego Halloween burki! Poleca Nicola & Gaja. 

czwartek, 15 października 2015

RECENZJA: przysmaki od E-PIES Psia Społeczność.

RECENZJA
1 października dotarła do nas paczka z ogromem próbek naturalnych gryzaków dla psów od E-PIES Psia Społeczność . Przetestowaliśmy wszystkie osiem próbek +opakowanie naturalnej karmy SABA, którą firma również ma w sprzedaży.
Zacznę może od ogólnego wrażenia po otworzeniu przesyłki. Byłam pozytywnie zaskoczona, ponieważ pierwsze co n mnie czekało to list z podpisem ''Dla Nicolii''. Były w nim zawarte ogólne informacje i specyfikacje produktów, które znajdowały się w paczce.
Przejdę do opisu każdego podrobu osobno, zapraszam do lektury!
1. Żwacze wołowe
Żwacze są średniej twardości podrobem. Przysmak bardzo przypasował mojemu wybrednemu psu, co dość bardzo mnie zaskoczyło, ponieważ po wcześniejszej próbie podawania (innej firmy) nie raczyła nawet podejść. Nie zapominajmy również, że są doskonałym produktem do oczyszczania psich zębów z m.in kamienia :)
2. Płuca wołowe
Podrób wielkości 3/4 dłoni, dość łamliwy, a zarazem twardy. Gaja nie jest zwolenniczką płuc, co niestety objawiło się nawet w tym przypadku, jednakże u nas nic się nie marnuje...Mika nie myśląc nawet zabrała się do chrupania. Jak widać kwestia gustu ;)
3. Tchawica wołowa
Smakołyk średniej wielkości, twardy. Konsumpcja zakończyła się słomianym zapałem terriera, ponieważ gryzak został wylizany, wybawiony, natomiast pochłonięty przez Mikę. Stawiam na twardość. Stwierdzam, iż tchawica zasmakuje i sprawdzi się u ''mediumowych'' psów i wzwyż.
4. Kurza łapka
Przysmak umiarkowanej twardości, średniej wielkości. W porównaniu do łapek z sieciowych sklepów tą, którą kupicie TUTAJ będzie bezpieczna (obcięte pazurki, co często jest pomijane), bez barwników i sztucznych składników itp. Sceptycznie podchodzący do ''większego'' przysmaku pies, po zabawie z nim... podszedł do degustacji. Nie miała najmniejszych problemów z odgryzaniem paliczków i chętnie zajadała się każdym kawałkiem.

5. Jelita wieprzowe
Uważam, że owy przysmak był trafem w dziesiątkę. Gaja nie mogła oderwać wzroku od mojej ręki, gdy trzymałam podłużny, chudy ''patyk'' w ręku. Jest łatwy w łamaniu (na zdjęciu połamane w pół) i można go wykorzystać na przykład ,podczas treningów, jako nagrody.
6. Ucho środkowe wieprzowe
Podrób o średnicy mniej więcej 5 cm, twardy. Podawanie zakończyło się (znowu) obustronną korzyścią u psów, tak jak w przypadku tchawicy. Gaja polizała, pobawiła się, jednakże wisienkę z tortu zgarnęła Mika. Przysmak średnio zainteresował wybrednego terriera.
7. Jądra wołowe cięte
Przysmak z wierzchu dość miękki, jednakże przy podawaniu należy zwrócić uwagę na to, ze po rozgryzieniu sypią się kawałki z środka, jednakże nie ukrywam, że podrób szybko został zaakceptowany przez młodą.

8. Serca wołowe
Przysmak średniej wielkości o umiarkowanej twardości, w porównaniu do płuca (podobny wygląd oraz wielkość) serca zostały lepiej zaakceptowane przez Gaję, bez dyskusji i zbędnych zabaw podjęła się zasmakowania. Jak widać kobiety są... wybredne :D
9. Naturalna karma dla psów SABA
Suche kwadraciki, kruszące się jak ciastko, są bardzo łatwe do pogryzienia przez psy, jednakże troszkę za duże dla Gaji. Podawałam jej ją podczas treningów, jako przysmak, sprawdziła się doskonale, nie mam zarzutów, Gaja z resztą też, wystarczy spojrzeć na zdjęcie powyżej :D

***
Podsumowując... jestem pewna, że nie raz zamówię produkty ze sklepu E-PIES, ponieważ jakość podrobów, jak również kontakt i miła załoga są u mnie wysoko punktowani, cenieni. Liczę sobie indywidualne podejście do klienta oraz ewentualną pomoc w doborze. Sklep pragnę polecić wszystkim psiarzom, jak również tym, którzy lubią rozpieszczać swoje czworonogi. Dodam na koniec jeszcze jedno- CENA adekwatna do JAKOŚCI!
Poleca Nicola z Gają :)



niedziela, 11 października 2015

RECENZJA: obroża firmy ToMika.

Recenzja 
obroży podarowanej nam od ToMika na testy, za co bardzo dziękujemy i zapraszamy wszystkich do lektury. 
27 września została podjęta praca nad obrożą, którą sama zaprojektowałam.
Natomiast dzień później została wysłana, błyskawiczna wysyłka.
Już 29 września mogłyśmy cieszyć się z estetycznej pracy firmy. 
Dlaczego taka "zwykła" obroża? Sporo osób o to pytało, więc już tłumaczę. 
Marzył mi się dodatek z fioletowej tasiemki u Gaji na szyi, wybrałam klasyczny, a za razem bardzo delikatny wzór, ponieważ chciałam zobaczyć jak Gaja będzie komponowała się z odcieniem wrzosu. 
Przejdźmy do ogólnego wrażenia, obroża bardzo estetycznie wykonana, zapięcie solidne, zdecydowanie przeszło test "na wejściu" wytrzymałości o który bałam się najbardziej, jednakże pozory mylą ;).

Różnorodność kolorów taśm bazowych i wzorów tasiemek jest na prawdę spora, więc zapraszam serdecznie do przejrzenia, jak i składania zamówień! ---> Galeria akcesoriów <---klik
O odporności na bród nie będę się rozpisywać nie wiadomo jak długo, ponieważ z usuwaniem brudu nie było nawet najmniejszego problemu, co uważam, za ogromny plus, ponieważ z nie wszystkich jasnych tkanin bród tak szybko puszcza...wystarczyło przetrzeć mokrą szmatką i po problemie. 
Odniosłam wrażenie, że Gaji bardzo podpasowują kolory w tonacjach różu i fioletu, ponieważ mam jeszcze obrożę, która została kupiona jako pierwsza i na nią tak nie reaguje, gdy widzi jak trzymam ją w intencji "idziemy na spacer". ToMikowa obroża ma w sobie to COŚ, potwierdzone info! :P
Co do braku podszycie to jak kto woli, my tym razem postanowiłyśmy spróbować bez takich dodatków. 

Firmę szczerze polecam dla hodowców, ponieważ wiadomo mi również, że ToMika prowadzi sprzedaż wyprawkowych obroży dla szczeniaków.
Plusy (+):
-estetyczne wykonanie 
-znakomita odporność na bród 
-wytrzymały zatrzask
-atrakcyjne ceny CENNIK 
Minusy (-):
-BRAK!
Chciałabym w szczególności podziękować Julii Nuszkiewicz za przepiękne zdjęcia do owej recenzji <3