czwartek, 31 grudnia 2015

Podsumowanie 2015 +wstępne plany na nadchodzący rok



Rok 2015 był pierwszym wspólnym rokiem i wydaje mi się, ze jednym z najpiękniejszych, jaki mógł mnie spotkać. To właśnie 1 lutego zawitała u mnie w domu moja motywatorka życia codziennego.


Luty, marzec oraz kwiecień 2015

Były to miesiące, w których uczestniłyśmy w przedszkolu dla psów, które wzbudziło w nas chęć do kontynuowania obedience oraz przygotowało nas nieco do początków agility.

W kwietniu Gaja miała pierwszą styczność z wodą, podczas spaceru wokół Jeziora na obrzeżach Szczecina. Euforia i zachwyt w jej oczach nie miał końca, był nawet problem z opuszczeniem zbiornika.


Maj 2015

Pierwsze seminarium agility z Beatą Luchowską, pierwsze sesje na budowanie mięśni i świadomości ciałka. To właśnie w maju zaczęliśmy brać się do pracy nad kondycją. Z dnia na dzień przybywało sztuczek, nasze więzi się zacieśniały i czułam, że będzie z tego team!



Czerwiec 2015

W czerwcu skupiałyśmy się nagłównie na doskonaleniu umiejętności z zakresu podstawowego posłuszeństwa, przywołanie, siad, waruj komenda stój oraz równanie przy nodze.

Lipiec 2015

Czas laby i leżakowania na plaży, jednakże nie tylko... praca nie została przerwana, ponieważ już w połowie pierwszego miesiąca wakacji wybrałyśmy się na nasze drugie seminarium agilitowe z Beatą Luchowską, mnóstwo postępów i niesamowicie umacniająca się więź.

Zorganizowany obóz z końcem lipca był doskonałą okazją do socjalizacji i pracy w rozproszeniach.


Sierpień 2015

W sierpniu pierwsze seminarium z frisbee z Joanną Korbal oraz kilkudniowy w znajomym gronie wyjazd poza powiat.

Wrzesień 2015

Wbrew pozorom nie był to najgorszy miesiąc tego roku.. ;) Zaliczyłyśmy seminarium agility z Moniką Rylską oraz pierwszą w naszym życiu wystawę psów w Gorzowie Wielkopolskim, na którym wyszłyśmy z 2 lokatą oraz z 5 w konkurencji Młody Prezenter. To jeszcze nie koniec wrażeń, uczestniczyłyśmy również na Gryfińskim Pikniku Z Psem, gdzie zajęłyśmy 1 miejsce w Rally-O oraz na 3 miejsce na pudle zasłużyłyśny (PODOBNO) za najlepszego sztukmistrza ;)


Październik 2015

Dwa seminaria w jednym miesiącu o odrębnych tematykach.. Frisbee z Martą Parcewicz oraz agility z Beatą Luchowską zostały przez nasz team zaliczone. W tym miesiącu pożegnałyśmy dotychczasowe lato i wodne kąpiele, do których myślę, że na wiosnę ruszymy.

P.S: Woda świetnie działa na stawy i budulec mięśniowy :)


Listopad 2015

W listopadzie odbyłyśmy drugą wystawę, tym razem w Koszalinie. Skończyłyśmy na 3 lokacie oraz wylądowałyśmy na samym szczycie pudła (miejsce 1) w Młodym Prezenterze (brak zwycięzcy dnia [tym razem hehe :D]). Treningi agility oczywiście kontynuowane.


Grudzień 2015

Zaczęłyśmy pracę z kwadratem do obedience, postępów na razie brak, jednakże jest jeszcze sporo pracy przed nami. W tym miesiącu Gaja obchodziła również swoje pierwsze urodziny, które zostały uczczone różowym tortem i paroma drobiazgami. Pierwsze wsółnie spędzone święta Bożego Narodzenia.




~***~


1. Pojechać na seminarium obedience;
2. Odwiedzić: Katowice, Warszawę    
Zakopane, Trójmiasto, Bydgoszcz;
3. Wystartować w zawodach agility   
oraz rally-o;
4. Ukończyć Młodzieżowy Championat
Polski;
5. Wybrać się wspólnie na psi obóz;




piątek, 25 grudnia 2015

Filmik na pierwsze urodziny!

Filmik również wrzucam na bloga ze względu na problem z oglądalnością na telefonach i tabletach :)
Miłego oglądania i wesołych świąt!


niedziela, 20 grudnia 2015

Świąteczne promocje

Postanowiłam wtrącić jeszcze jeden post w tym tygodniu dla polujących na świąteczne promocje i okazje sklepowe, ponieważ jest to już ostatni dzwonek na składanie zamówień. Skupię się oczywiście na psich marketach.
Poniżej znajdziecie listę aktualnych promocji w różnych kategoriach, w różnych sklepach.
Bezpośrednie przekierowanie do sklepu=klik w logo sklepu :) 
PRZYSMAKI:
http://twoj-zwierzak.pl/sites/default/files/photos/e-pies.eu%20Logo_0.jpg
-noga sarny 5szt. 17,50zł 12,50zł (5zł mniej!)
-mięso sarny 250g 16,20zł 14,20zł (2zł mniej!)
-żeberka dzika 16,90zł 11,90zł (5zł mniej!)
ZABAWKI:
http://toys4dogs.pl/img/logo_sklepu.png
-Kong Biscuit Ball r. L 59,80zł 49,80zł (10zł mniej!)
-JW Pet świecąca piłka Megalast Glow Ball r. M 44,80zł 32,80zł (12zł mniej!)
-Megalast Glow Bone r. M 44,80zł 30,00zł (14,80zł mniej!)
-Kong Squeezz Stick r. L piszczący, bezpieczny patyk 52,60zł 44,80zł (7,80zł mniej!)
http://toysdreamdog.pl/skins/user/rwd_clickshop_1/images/logo.png
-Rauki Kukkaro r. S 68,00zł 55,00zł (13zł mniej!) (13zł mniej!)
-Planet dog Orbee-Tuff Indrustrial 64,80zł 54,90zł (9,90zł mniej!)
-Planet dog Orbee-Tuff Buoy 66,00zł 59,00zł (7zł mniej!)
http://www.psiabuda.com.pl/skins/default/skin_mobile/images/logo.png
-Chuckit Fumble Fetch Max Glow 95,00zł 76,00zł (19zł mniej!)
-Comfy Snacky Ball - zabawka na przysmaki 48,00zł 35,00zł (13zł mniej!)
-JW Pet Holl-EE Roller Jumbo- ażurek śr. 19cm 68,00zł 59,00zł (9zł mniej!)
AKCESORIA:
http://2.bp.blogspot.com/-uihsLSR06dQ/Vg3X7OtoWxI/AAAAAAAAAM8/ARdovF-_uzw/s400/logo_dingo.png
darmowa wysyłka do 21.12.16
-Legowisko dla psa 146,55zł 40,00zł !!! (106,55zł mniej!)
-Materac Golden 60x60 131,16zł 82,30zł (48,86zł mniej!)
-Kwadrat do OBEDIENCE 146,69zł 117,35zł (29,34zł mniej!)

środa, 16 grudnia 2015

Jack Russell terrier- pies demolka?

Post powstał między innymi z okazji pierwszych urodzin Gaji.
Niejednokrotnie na spacerze, wystawie czy w zbiorowisku ludzi spotkałam się z zapytaniami typu:
-Oo, to te pieski co nigdy się nie męczą? -To prawda, że są takie niszczycielskie i nieokrzesane?
-Babcia cioci syna mojego siostrzeńca też miała takiego pieska, był bardzo inteligentny i taki pojętny..
-Na jak długo chodzi się z takim pieskiem na spacery?
Na powyższe pytania, ale nie tylko postaram się w tym poście odpowiedzieć, zapraszam do lektury.
fot. Julia Nuszkiewicz 

*Niszczyciel w małym ciele?
Gaja będąc małym szczylem i zostając już od pierwszych dni sama w domu na 8 godzin nie miała tendencji do niszczenia czegokolwiek. W całym okresie ząbkowania ucierpiał tylko kawałek tapety, który odkleił się i sam w sobie prowokował ciekawskiego szczeniaka.
Jeśli chodzi o jej aktywność to starałam się od początku budować kondycję i zabierać szczeniaka na stopniowo wydłużane trasy, oczywiście po okresie kwarantanny (po szczepieniu).
Zaufanie i socjalizację udoskonaliłyśmy w psim przedszkolu, które bardzo dużo dało nam w kwestii wyciszania. Uważam, że wszystko jest zależy od naszego podejścia i poświęcenia w pierwszych tygodniach, ja zostawiając małego szczeniaka w domu pozostawiłam mu coś, czym mógł zająć się podczas mojej nieobecności, była to naturalna, prasowana kość oraz napełniony pasztetem Kong.
*Wspólna praca łączy
Moja myśl o drugim psie była głównie pod kątem sportu, który chcę uprawiać, więc już od pierwszych dni u mnie zaczęłam po mału kształtować umysł młodej i wzbogacić go o nowe sztuczki.
Gaja w błyskawicznym tempie uczy się nowych sztuczek i przyswaja poprawne zachowania, jestem w pozytywnym szoku, że tak mała główka może być tak inteligentna.
*W zdrowym ciele zdrowy duch
Na codzień staram się dostarczyć młodej dużą dawkę energii, między innymi w postaci co najmniej godzinnego spaceru. Niekiedy zamieniamy to na podróże pociągiem do innych miast lub spacery po mieście, bądź treningi, które są równie wyczerpujące. Po każdym z nich przychodzi czas na wyciszenie w swoim transporterze. Często trenujemy w domu, jest to zazwyczaj gimnastyka i ćwiczenia na inteligencję. Uważam, że wybiegany pies to szczęśliwy pies. Chcę jeszcze poruszyć jedną kwestię, mianowicie miejsce zamieszkania. Jest to dość kontrowersyjny temat, jednakże postaram się wyrazić moje zdanie na ten temat. Osobiście mieszkam w domku jednorodzinnym z ogródkiem i nie ukrywam, że jest o wiele łatwiej jeśli chodzi o oporządzenie psa ze względu na to, że mogę go wypuścić na dwór kiedy chcę i załatwi on swoje sprawy, a ja w tym czasie mogę wykonywać inne czynności. Mieszkanie w bloku ma taki minus, że zajmuje sporo czasu i niekiedy wychodzenie ze szczeniakiem, który potrzebuje częstego wyprowadzania może być problemem, ale nie musi, przecież bardzo dużo ludzi w obecnych czasach ma zwierzęta na piętrze. Człowiek decydujący się na czworonoga liczy się z małymi i dużymi utrudnieniami, jednakże wychodzę z założenia, że dla chcącego nic trudnego. Moje zdanie jest takie, ponieważ od kiedy pamiętam, nigdy nie mieszkałam w bloku. Miałam tylko przyjemność odwiedzać babcię i spać u niej z Gaja, stąd takie wnioski :)
*Pożeracz małych gabarytów
Bohaterka tego bloga stanowczo nie należy do myśli powyżej. Nie jest łakoma i szybka w jedzeniu, je wolno, mało, a niekiedy nawet zostawia resztki.
Jeśli chodzi o dietę są to głównie surowe dania, jednakże zdarzają się również dni "puszkowe", w których podaję młodej uważam dobrej jakości jedzenie z puszki.  Są to zazwyczaj produkty Alsa-Nature, ponieważ najchętniej je konsumuje.
Samokontrola nie jest już dla nas dużym wyzwaniem, jednakże trochę czasu zajęło zanim w pełni i bez żadnych oporów Gaja panowała nad tym co ma na łapach, pysku lub na innej części ciała, ponieważ z początku bała się i po prostu odchodziła.
Znam jacki, które miskę z jedzeniem pochłaniają w 3 sekundy, mówiąc szczerze nie wiem od czego to zależy. Na treningach stosujemy w większej części zabawki (np. agility), jednakże zależnie od typu treningu używamy też smaczków (np. obi).

 Przejdźmy do podsumowania i sporządzenia faktów i mitów:
Fakty i mity:
-Są to psy aktywne- FAKT!
-Chętne i zmotywowane do pracy z człowiekiem- FAKT!
-Uwielbiają wodę- FAKT!
-Kochają pieszczoty- FAKT!
-Nie nadają się do mieszkania bez ogródka- MIT!
Dla chcącego potencjalnego właściciela, nic trudnego, w końcu chcieć to móc. Problem został przedstawiony w treści powyżej.
-Idealny mały pies dla rodziny z dzieckiem- MIT!
Uważam, że jacki są psami o ograniczonej cierpliwości i nie do końca są idealne do rodzin z małymi dziećmi. To również zależy od odpowiedzialności rodziców i odpowiedniego pilnowania oraz wychowania z psami.
-Z natury niszczyciel -MIT!
Wszystko zależy od wychowania i pokazania, że zabawki są ciekawsze niż przypadkowe drzwi czy ścienne narożniki.
-Nie do opanowania pod względem aktywności- MIT!
Dostarczając psu odpowiedniej dawki energii mamy pewność, że nie będzie on zaczepiał nas w domu, pod warunkiem, że nauczony jest wyciszenia.
fot. Julia Nuszkiewicz
Na dzisiaj to tyle, mam nadzieję, ze post nie okazał się nudny, na dniach możecie się również spodziewać wpisu związanego z grudniowymi nowościami, bo trooochę ich przybyło ;)
Miłego wieczoru wszystkim, poniżej dzisiejsza niespodzianka dla JUŻ rocznej Młodej. Przepis i inspiracja zaczerpinęta od Ginki Turbinki. Tort wyszedł wyśmienicie, Gaja była zachwycona! 

poniedziałek, 7 grudnia 2015

Psia garderoba, czyli czy warto ubierać czworonoga na zimę?

Zebrałam się w końcu, po długiej przerwie do napisania o bardzo kontrowersyjnym temacie, jakim jest odziewanie psa na zimę w sweterki, buty i Bóg wie co jeszcze ;)
Kiedy warto zaopatrzyć psa w dodatkowe okrycie?
Przede wszystkim sweterek/ kurteczka powinna zapewniać psu dodatkowe ciepło, a nie przegrzewać jego skórę, jednakże są psy które potrzebują dodatkowego okrycia że względu na małą ilość podszerstka. Decydując się na zakup karteczki należy pamiętać oczywiście o właściwych wymiarach, jak również o komforcie i swobodzie ruchów nosiciela.
Niestety doskonale znane nam są przemiłe panie z sąsiedztwa, które ubierają psy jak na Syberię bez względu na to, że jest 20°C za oknem.  Należy pamiętać, że przegrzewanie ciała psa będzie sprzyjało rozwojowi pasożytów.
W domu mamy zarówno kurteczkę, jak i buty, jednakże kompletnie ich nie używamy. Chodaki nosiła tylko Mika przy długich, zimowych spacerach.
Buty dla psa? A po co to komu!
Skarpetki czy też buty dla psa wbrew pozorom nie są takie złe, jak się wydaje. Już tłumaczę w czym rzecz. Śnieg, ślizgawica i tysiące ludzi wywracających się na ulicach, jedynym skutecznym sposobem na ten problem jest sól i piasek. Niestety, ale jest to ciężki okres dla niektórych czworonogów. Sól rani i wdostając się w skaleczenie powoduje ból. Szczególnie narażone na to są psy z tendencją do ścierania sobie opuszków. Wybierając buty dla psa należy przede wszystkim zwracać uwagę na jego komfort, buty powinny być solidne, ale nie za sztywne, aby nie przeszkadzały w naturalnym zginaniu dolnych części kończyny. Drugą zaletą jest profilaktyka podczas przykładowo złamanego pazura. Znam psy, które notorycznie noszą buty, ponieważ wiecznie uszkadzają im sie paliczki.
Na zakończenie tego krótkiego wpisu zachęcam do pochwalenia się, co zamowiliscie podczas DDD ("Dzień Darmowej Dostawy"), u nas były to głównie smaczki, jednakże nie obyło się też bez paru gadżetów z okazji wczorajszych Mikołajek ;)